18.09.2010

Dzień 2 - rozkład-1


Dopiero dziś mogłem względnie zasiedlić się. Przed chwilą zostałem spytany czy jutro będę "rozłożony w pełni"... Projekt "Pasożyt" to nie jest działanie mające na celu stwarzania rzeczy pięknych/artystycznych/???. Jest to pasożyt w żywicielu - organizm wewnątrz organizmu. Żyje własnym życiem, w miejscu gdzie przebywam robię niemalże co tylko zachce i projekt nie zakłada "robienia" kolejnego "świetnego obiektu / świetnej instalacji / świetnej rzeczy".
Padły sugestie bym "nie zaśmiecał" tej przestrzeni lub bym nie odstraszał potencjalnych klientów (to jest moja interpretacja), ale biologia pokaże co zaistnieje w praktyce.





Mam już łóżko pod palmą, dywany, biurko z komputerem do pracy, stół, rower stacjonarny do treningu, lodówkę pełną mrożonek, ale niestety w nie w mojej przestrzeni, a w spiżarni CSW. Ma fotel obrotowy.
Mam także głośniki (własne, bo...) - więc "Pasożyt" jest udźwiękowiony. Może nawet niedługo uruchomię kino na moim 21 calowym monitorze :) Zamieszczę "rozkład jazdy" :)




A także przeprojektowałem na nowo jeden mebel Tomasza Rygalika, dostosowałem go do pasożyta, a także do polskich realiów. Są twarde i toporne, a teraz jeden z nich zamienił się w mięciutkie i pięknie zlewające się z dywanem legowisko dla pasożyta i jego gości :)
Mam nadzieję, iż na tyle spodoba się ten projekt CSW, że zostanie wprowadzony dla wszystkich mebli w P+K, bo aktualnie przestrzeń zamiast przyciągać widzów - odpycha ich sterylnością i bankietowym klimatem.


Swoją drogą - zapraszam wszystkich chętnych do odwiedzin :)


pozdrawiam
pasożyt
GN

1 komentarz:

  1. extra barłóg, ten postrygalikowy mebel, aż chce się wpaść w odwiedziny na kubek ciepłych ziółek :)

    OdpowiedzUsuń