21.09.2010

Dzień 5 - JAWO - pierwszy pieróg :)

 

Z życia pasożyta, jeszcze łagodnego jedzącego pięknie pierogi piękne, a w zasadzie ZNAKOMITE kluski śląskie prosto od mojego sponsora, czyli firmy JAWO :)

Firma JAWO "zasponsorowała" mi także 3 kartony ulotek, które idealnie weszły w konwencję mojego pasożytniczego "ogródka". Jak to przystało na dobrego ogrodnika - zasiałem je :)




Ale, ale...
Po 1.
Musiałem "obrobić" CSW z naczyń i kawy
Pomógł mi przy tym Pan KG.





Po 2.
Musiałem zmyć naczynia
Próbowałem "zagonić" do tego zajęcia jednego z pracowników CSW - Pana Marcela z recepcji, ale nie dał się, w toku negocjacji nawet argument "w imię sztuki" nie podziałał..., ale coś mi się zdaje, że może za 2 dni skusi się do artystycznego działania :)

Póki co - sam musiałem zmyć...



pozdrawiam 
PASOŻYT
GN

PS. Przepraszam za literówki, ale wole zajmować się pasożytowaniem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz