13.02.2012

Czytanka pasożytnicza i zachęta do następnej notki o edukacji







Powyższe skany dostałem od Natalii "Tuni" M (dzięki!). Dostałem to około dwa tygodnie temu, a dopiero teraz zamieszczam, przepraszam za opóźnienie.
Są bardzo dobre, polecam lekturę, powiększenie po kliknięciu.


*



Edukacja(pasożytnicza)



Pasożytnicze kolorowanki



"Kotek", 2012
Wiktoria,
biała plastelina, ok. 20 x 20 x 15 cm








Kolorowanki pasożytnicze




Ostatni tydzień, codziennie od rana zajmowałem się edukacją, może i nawet pasożytniczą. Powyższe zdjęcia to wstęp i zachęta do czekania na następną notatkę na blogu - relacji z zajęć jakie przeprowadzałem z Wiktorią i Oskarem w trakcie pasożytniczego pobytu w górach (w Białce tatrzańskiej). Oskar i Wiktoria to dzieci moich żywicieli, myślę, że są bardzo, bardzo uzdolnione plastycznie (równocześnie myślę, że w przyszłości o ile będą trudnić się tą dziedziną to wyjdą poza plastykę ;)). Wcześniej już odwiedzałem je raz na miesiąc, może półtora miesiąca i przeprowadzałem różnego rodzaju zajęcia plastyczne. Zawsze są ciekawe efekty, a teraz szczególnie.
Oskar lubi kręcić filmy (tak - video artysta), nie mam dostępu do jego aparatu, ale mam nadzieje, że niebawem dostanę jego filmu z pobytu. Wiktoria za to zdecydowanie przejawia wyczucie formy w rzeźbie i poza tym - jest wybitnym pasożyt, lepszym ode mnie!

Relacja jutro lub pojutrze.


2 komentarze:

  1. kotek jest bardzo OK. ... :)
    można spróbować z gliną samoutwardzalną....(taki trochę może drogi wynalazek...)

    OdpowiedzUsuń