03.05.2012

Wypoczynek i wracamy do tematu






Tak szybko, po powrocie z pasożytniczych żagli na jeziorze Wdzydzkim lub po prostu: jezioro Wdzydze (http://pl.wikipedia.org/wiki/Wdzydze_(jezioro)). Woda - klasa, chociaż nie klasowo to mam wrażenieKlasa, chyba większość osób nie znałem dotychczas, ale ekipa zgrała się na bieżąco. Trzy zdjęcia na krzyż na ten moment, ale później dam więcej. Teraz sprawa ciut ważniejsza:


W najbliższy wtorek, 8 maja, trochę spontanicznie (przynajmniej, dla mnie), ale mam wrażenie, że trafnie :


"Dworzec"
Witold Jurkiewicz
wystawa fotografii
8.05.2012, godz. 17:00





Powyżej to jedno zdjęcie, które dostałem od autora, ale to co wiem więcej to będą to zdjęcia z dworca w Aleksandrowie Kujawskim.

"1862-1918[edytuj]

Stacja kolejowa w Aleksandrowie Kujawskim powstała w 1862 roku dla nowo zbudowanej KoleiWarszawsko-Bydgoskiej, jako stacja graniczna między zaborem pruskim i rosyjskim. Stacja miała duże znaczenie, gdyż była jedną z niewielu stacji granicznych pomiędzy Prusami a Rosją (najbliższe stacje graniczne znajdowały się w Mławie i Skalmierzycach). 28 czerwca 1867 po otwarciu linii do Ciechocinka Aleksandrów Kujawski stał się węzłem kolejowym. W 1879 na dworcu miało miejsce spotkanie cesarzaWilhelma I i cara Aleksandra II[1]."(http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandr%C3%B3w_Kujawski_(stacja_kolejowa))



"Mimo, że Aleksandrów Kujawski jest niewielkim miastem to jednak może poszczycić się ciekawą historią oraz architekturą związaną z jego interesującymi początkami. Miasto powstało zaledwie przed półtora wiekiem i  zbudowane zostało niemal od podstaw. Na szczególną uwagę zasługują budynki z  przełomu XIX i XX wieku oraz drewniane domy nawiązujące do architektury rosyjskiej. Do najważniejszych zabytków miasta zaliczamy:
1. DWORZEC KOLEJOWY
Największą dumą miasta jest niewątpliwe zespół dworca kolejowego, mówiący wiele o przeszłości miast i związany w sposób nierozerwalny z historyczną genezą miejscowości. Stanowi też jeden z elementów dziedzictwa kulturowego, kształtujący świadomość i pamięć historyczną mieszkańców miasta i  regionu. Jego niepowtarzalność związana jest z funkcjami, które spełniał znajdując się na rosyjsko-pruskiej stacji granicznej.
Pierwotny budynek dworca w Aleksandrowie wzniesiony w latach 1860-1862 był znacznie mniej okazały niż dziś. Mimo to, w jego wnętrzu znalazły się pomieszczenia przeznaczone na biuro ruchu drogi żelaznej, stacja telegrafu międzynarodowego, sala rewizji celnych, urząd pocztowy, a także bufety, wygodna poczekalnia oraz pokoje gościnne. W niespełna dwa miesiące po oddaniu nowej linii kolejowej w Królestwie Polskim wybuchło powstanie styczniowe. Dworzec aleksandrowski stał się mimowolnym świadkiem jednego z najważniejszych sukcesów dyplomatycznych rządu powstańczego. W lutym 1863 r. zaangażowani w powstańczą konspirację Jan Karłowicz oraz pracownik komory celnej Konstanty Adamowicz przejęli na stacji w Aleksandrowie tekst tajnej korespondencji dyplomatycznej mówiącej o zawarciu przez Rosję i Prusy układu o współdziałaniu przeciwko polskiemu powstaniu. Publikacja dokumentu przez Rząd Narodowy okazała się dużym sukcesem propagandowym, kompromitującym Prusy i Rosję na arenie międzynarodowej.
Niezwykle okazały wygląd budynek zawdzięcza wizycie cara Aleksandra II. Istniejący klasycystyczny gmach dworca rozbudowano w stylu neorenesansu francuskiego i luksusowo wyposażono dla potrzeb cara i jego dworu. Powstało wówczas okazałe południowe skrzydło.

W północnym zaś umieszczono reprezentacyjne „apartamenty dworskie” czyli komnaty dla dostojnych gości tzw. „carskie pokoje” charakterystyczne dla dworców pierwszej klasy. W dniu 4 września 1879 r. w apartamentach tych car przyjął cesarza niemieckiego Wilhelma I. Niezależnie od tego wydarzenia stacja kolejowa funkcjonowała jako bardzo ważny „port lądowy" na granicy Królestwa Polskiego i Rosji z  Prusami. Dysponowała luksusową obsługą pasażerów oraz była miejscem, przez które przewożono wielkie ilości towarów. W okresie międzywojennym zlikwidowano granicę państwową a dworzec stracił na swym znaczeniu, stając się prowincjonalnym przystankiem kolejowym.

Wspaniała architektura budowli już od dawana stanowiła inspirację dla miejscowych artystów takich jak Edward Stachura czy Maria Danilewicz Zielińska. Obecnie miasto stara się przywrócić dawną świetność budynku poprzez organizowanie licznych imprez kulturalnych oraz sportowych w  pomieszczeniach dworcowych."






Za to, Witold Jurkiewicz to:




*







pozdrawiam żywicieli!

Okazało się, że na miejscu masa praktyków adekwatnych do mojej postawy twórczej: biotechnolodzy, lekarze różnej maści, dentyści, ginekolodzy, anestezjolodzy. Pani Aleksandra umiejscowiła mnie w świecie przyrody jako "saprofito-pasożytek", heh i jeszcze na dodatek zapraszają dalej "najpopularniejszego pasożyta" ;)
Mam nadzieje, że zanadto nie spłyciłem, bo jezioro Wdzydzkie wcale takie płytkie nie jest.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz