08.06.2012

Fado fest 2012 (w końcu) podsumowanie






"Chcesz pomocy? Chętnie pomogę!" 
(z cyklu działań: "Pasożyt staje się żywicielem")

FADOfest 2012, klub Fado, Aleksandrów Kujawski, PL



Całe info tu: http://pasozyt.blogspot.com/p/pomoc.html

(i dalej znowu będę starał się nie robić żadnego pierdolamentu, czyli jak prawie zawsze.)



*

Widok na ekspozycje wystawy w klubie Fado:












*

Obiekty z ekspozycji:



czyli w tekście do przeklejenia to ten tekst tak wygląda:


Chętnie pomogę (z cyklu “Pasożyt staje się żywicielem”) w ramach FADOfest 2012. Aleksandrów Kujawski, Ciechocinek i okolice.

Sztuka w swoich założeniach jest dobrem kulturalnym dla społeczeństwa. Jednak aktualnie często uważa się, iż sztuka nie dość, że jest niezrozumiała to po prostu w żaden bezpośredni sposób nie daje żadnego dobra. Próbując zmierzyć się z tą chorą sytuacją chcę w końcu w jawny sposób pomóc możliwemu odbiorcy sztuki, czyli każdemu kto chce pomocy.

Przez pryzmat prawie dwuletniej działalności jako Pasożyt, pod wpływem bagażu doświadczeń wynikających z natury swojej działalności twórczej, chciałbym odwrócić relacje układu pasożyt-żywiciel. Spróbuję zostać żywicielem dla odbiorców sztuki, jednakże dla instytucji kultury nadal będę pasożytem, ponieważ zapewni mi warunki do życia i dzięki czemu - umożliwi działanie.
Działanie polega na ogłoszeniu się w mediach lokalnych jako twórca / artysta-rezydent mieszkający w danej instytucji kultury. W ramach swojej działalności bezpłatnie pomogę na określonym terenie przy wszelkich zajęciach, przy których moje wykształcenie i doświadczenie zawodowe lub życiowe będzie użyteczne. Pomoc będzie realizowana w miejscach pracy lub mieszkaniach chętnych. Moje ogłoszenie zawiera opis zajęć, którymi trudniłem/trudnię się i w których jestem kompetentny.

Dzięki powyższemu działaniu chciałbym otworzyć się na potrzeby odbiorcy sztuki, zmienić kierunek wektora komunikacji wewnątrz kultury. Spróbować za pomocą sztuki bezpośrednio pomóc innym odbiorcom, zarówno zdającym sobie sprawę, że jest to projekt artystyczny lub, co może być bardziej inspirujące, dowiadującym się o konwencji dopiero w trakcie. Dążę do tego, by stworzyć na ten czas sytuację, w której kultura łoży na twórcę. Ten zaś bez cienia wątpliwości może poświęcić się na dawanie dobra odbiorcy. Od tego, frapującego i poddanemu mojej obserwacji, elementu układu świata artystycznego nie oczekuje większej interakcji niż otwarcia na sztukę.

W ramach festiwalu FADOfest 2012 będę mieszkał w klubie Fado w Aleksandrowie Kujawskim. W dniach 28-31 czerwca w godzinach 9:00-17:00 będę mógł pomóc przy jakimkolwiek zajęciu (na miarę moich umiejętności) osobie, która się zgłosi do mnie. Pomoc obejmuje tereny Aleksandrowa Kujawskiego, Ciechocinka i okolic.


Pasożyt
www.pasozyt.blogspot.com
tel. 600 811 276
email: pasozyt@gnoje.com







Tego Pana spotkałem w pociągu i potrzebował skarpet, bo od bodajże 5 dni chodził bez nich i schodziła mu skóra ze stóp.










MC Lama chciał bym mu pomógł przy promocji jego rapu, ale poza wyjściem na słuszne piwo nie dostałem do teraz od niego żadnych kawałków na e-maila, a niby chciałem mu robić występ w Fado, na pewno chciałem mu coś pomóc.



Z tego słusznego piwa.








Panowie wyrywali chrzan, to pomogłem i przy tym. Dałem swoją ulotkę i omówiłem o co mi chodzi, po czym przeszedłem do czynu.








Promocja z ulotkami trafiała bezpośrednio do ręki potencjalnych chętnych.






Pomoc przy zamiataniu, akurat przejeżdżałem.







Śmieci.









Pomoc na stolarni, której...








zrobiłem także wizytówkę. Mam nadzieję, że będzie im służyć długo.






Sprawki kuchenne.




Zakupy przed obiadem, który miałem zrobić. Oczywiście, nie kupowałem składników za swoje pieniądze tylko za pieniądze rodziny, której obiad miałem zrobić.




Kolejne sprawki kuchenne, a konkretnie - obiad. Przygotowałem naleśniki ze szpinakiem i serem. Raczej smakowało.





Sprzątanie klubu Fado.




Ogrodnictwo.




Warto napompować komuś rower.



Jackowi, czyli aleksandryjskiej pumie, dałem kiełbasę, ale tylko brał większe kawały.



i




Julia Anna Olejniczak



na tle swojej wystawy w klubie Fado w pierwszy dzień FADOfestu.

Julia to osoba płci pięknej zmierzająca w stronę liceum (to jest chyba okres 15-16 lat). Zgłosiła się do mnie by porozmawiać. Chętnie się z nią spotkałem. Okazało się, że poza czytaniem o medycynie (szczególnie - chirurgii) to lubi rysować i malować, tak z nudów (wśród jej książek widziałem jedną o nazwie "1000 pomysłów na nudę", coś w tym jest). Niby taka klasyczna outsiderka, ja czuję się, że też byłem taki, ale na moją niekorzyść, nie czytałem nic o medycynie, mało czytałem ogólnie. Opowiadała mi o swoim życiu i czasem różowo nie było. Na jednym ze spotkań pokazała mi swoje prace, było to w dzień przypadający na otwarcie festiwalu i stwierdziłem, że trzeba jej zrobić wystawę, nawet jakbym nie miał skończyć filmów z rozmowami na swoje otwarcie (i nie rzeczywiście nie dałem rady z tym tematem).



MĘTLIK. Obrazy i rysunki z lat 2009-2012.
Julia Anna Olejniczak

kurator: Arek Pasożyt

















*




W momencie gdy Julia mi pokazywała swoje prace to dyplomy były pomiędzy nimi i stąd na wystawie musiałem je wyeksponować.



*

Z Julią mam kontakt i przesyłałem jej prace np. Aleksandry Waliszewskiej, np.



i m.in. odpisała mi:

"kurcze, podobają mi sie te obrazy.
  • a tak wogóle to chyba miałeś racje. ta wystawa w sumie dała mi cos do myslenia. nakrecilam sie teraz na rysowanie wiekszych formatow na deskach, i mam kilka pomyslow na obrazy. musze tylko dokupic akryle i jazda. dotarlo to do mnie dopiero dzisiaj moze dlatego ze byla pod wplywem przez weekend. no coz. dzisiaj biore sie za pierwszy szkic.  "

    Więc zobaczymy co przyszłość pokaże. Może lepiej jakby nie zaangażowała się w sztukę, tylko właśnie w chirurgię, ale przecież te swoje prace to nie rysuje od fadofestu.


*


Dziękuję osobom, które chciały moją pomoc przyjąć.
Dziękuję także wszystkim za pomoc w pomaganiu, a w szczególności: Krzysztofowi Świstakowi Rogalskiemu oraz mamie Świstaka, czyli klubowi Fado, oczywiście też im dziękuję za zaprosiny.

Dziękuję także zespołom Pchełki (http://www.pchelki.pl/) i We Are Not From Iceland (http://www.facebook.com/pages/We-Are-Not-From-Iceland/169270083136665) za poszerzanie moich muzycznych horyzontów.


Pozdrawiam wszystkich poznanych.

4 komentarze: