06.07.2012

Glossa do poprzedniej notki (MOCAK)





Po pierwsze, to Jerzy Hausner mnie nawet odwiedził i wrzucił mi pieniążka do skarbonki. Najlepsze jest to, że jest to dla mnie coś dobrego z tego mojego działania. Kiedy przychodzi były minister finansów i daje mi, czyli pasożytowi symbolicznie monetę/y to jest coś ciekawego się tu dzieje. Jeszcze przy Pani dyrektor MOCAK-u, Marii Annie Potockiej.

*

Teraz część właściwa. Szykuje się trudna notka. Dużo rzeczy mógłbym powiedzieć, ale im dłuższe notki piszę - tym mniej się podobają moim czytelnikom (tak słyszałem), więc spróbuję zwięźle.

1. Jeśli ktoś pomyślał z poprzedniej notki, że MOCAK jest zły, to uważam, że mogło to być złudne przeczucie. Weźcie pod uwagę moją pasożytniczą perspektywę i z tym związaną pewną retorykę, która mimowolnie wypływa z mojego charakteru, żartu itd.
czyli
2. Kuratorzy, opiekunowie wystaw i inni pracownicy MOCAKu są co najmniej dobrzy, chociaż uważam, że mogli by być dla mnie źli. Akurat jeśli chodzi o mnie, to moja koncepcja by tłumaczyła ich poczynania.
3. Czemu są dobrzy?
Nie będę wypisywał, ale oprócz tego, że nie mogę zniszczyć prac innych artystów lub mocno utrudnić działanie MOCAK-u to naprawdę mam się tu dobrze. Od rana prosiłem o farby ftalowe, pędzle, dyktafon, dysk zewnętrzny na magazynowanie dokumentacji oraz możliwość wyprania odzieży "roboczej". Dział techniczny, kuratorzy i sprzętowy porozumiały się w chwilę - wszystko już mam, a przecież wydanie pasożytowi czegokolwiek powinno być raczej utrudnione.
4. Mogę, 
4. Myślę, że drużyna jest młoda, zwarta, a biurokracja gotowa na grubsze projekty. Na wszystko oczywiście trzeba mieć względną zgodę, bo to jednak muzeum, ale jest otwartość i sprawność myślowa.
5. Opiekunowie wystaw są O.K.
6. Może mam szczęście, ale mi jest raczej dobrze.


Tak czy siak - Delfina i tak mnie kontroluje ;)


*



fot. Damian Łukasz



U Iwony Demko na kolacji


starsza rzeźba Iwony w jej ogródku,
polecam zajrzeć na http://www.iwonademko.art.pl/

*


Kolejny odcinek z krakowskich przygód poszukiwawczych.




meble, meble, meble.
Myślę czy je malować czy zostawić takie prosto ze znalezienia



fot. Damian Łukasz



Delfina mnie dogląda ;)





Odwiedziny Poli Dwurnik z mamą - Teresą Gierzyńską. Poli to Mocak nawet zrobił puzzle, które są do kupienia w mocakowy sklepie.


Art modeling



Dziewczyny z Łodzi chciały mnie odwiedzić. Szkoda, że miałem mało czasu.



dalej meble



fot. Rafał Małecki

Podczas czyszczenia mebli na tle wizyty z wyższego szczebla.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz