01.07.2012

"Pasożyt i jego pasożyt" (Arek Pasożyt i Grzegorz Butkiewicz, Galeria Nad Wisłą, Toruń, od 1.07.2012, czyli już)





"Pasożyt i jego pasożyt"
Arek Pasożyt i Grzegorz Butkiewicz, Galeria Nad Wisłą, Toruń, od 1.07.2012



W myśl hasła „Pasożyt staje się żywicielem”: Grzegorz Butkiewicz zostanie moim pasożytem. Zamieszka w Galerii Nad Wisłą, która jest moim głównym siedliskiem, tym samym będzie pasożytował też na galerii. Ma on do dyspozycji miejsce do spania, miejsce do pracy przy komputerze, ciepłą wodę, gaz oraz nieprawdopodobne walory estetyczne tego malowniczo położonego miejsca jakim jest galeria.

Grzegorz jest pisarzem, pochodzi ze Słupska. Zadebiutował w 2009 roku opowiadaniem Karina w piśmie Portret, a od 2010 prowadzi własny serwis artystyczno kulturalny Studnia – kultura bez dna www.studnia.net.pl. Publikuje tam swoje opowiadania i recenzje. Przeprowadza też wywiady. Obecnie pracuje nad zbiorem opowiadań i dramatem.

Od początku lipca nie miał się gdzie podziać i przy okazji spotkania przy piwie, spytał mnie zaczepnie, czy nie przyjmę pasożyta (wtedy właśnie wróciłem z pierwszego działania w ramach nowego cyklu „Pasożyt staje się żywicielem”, a konkretnie: „Chętnie pomogę” na FADOfest w Aleksandrowie Kujawskim, 25.05-5.06.2012). Zgodziłem się i jestem ciekawy, co wyniknie z sytuacji. Są pewne plany. Grzegorz musi się utrzymać w Toruniu, a zatem musi szukać pracy, a z drugiej strony chce pracować nad swoimi utworami literackimi. Jak zatem będzie? Czy zdoła on pogodzić obie sprawy? Czym się zajmie: pasją, czy podejmie działania, które zabezpieczą jego egzystencję?

Chciałbym, aby Grzesiek czasem opisywał, jak mu się żyje nad Wisłą. Cieszę się, że mogę mu pomóc, przy czym nadal mogę realizować własne projekty. Mam nadzieje, że będzie on zamieszczał na moim blogu relacje ze swojego pasożytowania, które być może przyniesie mu korzyści nie tylko czysto pragmatyczne.


ps. niektóre fragmenty pisał sam Grzegorz :)


*





Zapoznałem Grzegorza z Panią Krystyną - sąsiadką.



Zapoznał także Asię, żonę Mariana Stępaka, który oczywiście jest bossem Galerii Nad Wisłą.



Zapoznałem także z samym bossem, oglądaliśmy razem część meczu Włochy - Anglia, a nawet zjedliśmy wspólnie kolacje u naszego głównego żywiciela :) 



*

Już jutro
pierwszy opis Grzesia z jego życia nad Wisłą. Miejmy nadzieję, że będą także zdjęcia.
Niech Grzegorz da!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz