02.09.2012

Po Frajdzie II i znad Wisły.



Ale frajda, a co to frajda?


ale wtedy chyba zapomniałem dodać zdjęcia z niej, 
a teraz tak wstępnie spróbuję dodać te zdjęcia, które udało mi się zrobić i kilka zdjęć od K.Kombi. Dzięki!

*

We Frajdzie II byłem jako "Chętnie pomogę" (ostatnimi czasy także robię w żywicielstwie - http://pasozyt.blogspot.com/p/chetnie-pomoge-z-cyklu-pasozyt-staje.html). W praktyce to zająłem się pobliskimi dzieciakami, które co trzecie słowo rzucały łaciną i chodziły na niemalże klasyczny fajrant, ale dogadywaliśmy się. W pewnym momencie za każde przekleństwo tarmosiłem ich za uszy, ale później już mi się nie chciało.


(fot. K.Kombi)

ekipa: Tucha, Kotoś, Grucha, Sebol, Szymix, Mikołaj ej kej ej Nerwica, Aras i jeszcze kilka dzieciaków dochodzących,


(fot. K.Kombi)

Chyba spędziłem z nimi z 6 godzin, efekt - zbudowaliśmy stół i ławkę.



(w tle ławka Gosi!)





*

i inne meble parkowe zbudowane przez przybyłych:








*

Już dawno nie zamieszczałem zdjęć z mojego aktualnego, a w zasadzie - bazowego, miejsce zamieszkania, czyli Galeria Nad Wisłą.




i detal z kuchnii


*

i ze spaceru z bossem Galerii nad Wisłą - Marianem Stępakiem i tymonem, czyli rozmowy o radosnej twórczości i ciężkiej sytuacji finansowej :)
Sam się dopomniał o zdjęcie jak powiedziałem, że wracam do domu by wrzucić coś na bloga, taki ot żartowniś.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz