16.09.2013

HOME (Awekening, Elblag) day 72-74, Urowo and prepare to Epidemic in CSW Torun /// DOM (Przebudzenie, Elbląg) dzień 72-74, Urowo i przygotowania do Epidemii w CSW Toruń


Ostatnimi czasy trochę podróżuję, bo po prostu muszę, a DOM w Elblągu stoi. Niedawno pusczaliśmy film wewnątrz chatki i lada moment następne animacje kulturalne: poetyckie po południa, warsztaty, filmy, wystawy, oczywiście dla okolic.
A teraz jestem w Toruniu na takim o programie rezydencyjnym o nazwie LOCIS ( http://csw.torun.pl/aktualnosci/startuje-locis ). Platforma do działania dla artystów ze Szwecji, Irlandii i Polski. Pięknie, moja pierwsza prawdziwa rezydencja z nazwy i dostałem się do grupy, która spotyka się w Toruniu. Lepszego kontekstu nie mogłem sobie ogarnąć.


a tu DOM nocą na osiedlu, wśród wierzowców, bloków, etc


Byłem na noc w miejscu, która nazywa się UROWO 20 (https://www.facebook.com/pages/UROWO-20/276948089097828). Świetne miejsce, budynek po szkole w miejscowości, która liczy 130 osób.
"Jednoklasowa szkoła powstała w XVIII w., uczęszczały do niej także dzieci z odległego Chmielówka i Murawek. Obecnie szkoła w Urowie nie funkcjonuje, a dzieci korzystają ze szkoły w Borecznie. Jako jednoklasowa istniała do 1945 r."




Spotkanie Grupy Samokształceniowej w Toruniu, aktualnie spotykamy się w Kulturhauzie, bo nasz aktywizm (a konkretnie Liliany i Martyny) "spalił" (w sensie, neonaziści chcieli podpalić) Galerię nad Wisłą ;)



Ten karton będzie na wystawie Epidemic w CSW w Toruniu: http://csw.torun.pl/wystawy/baza-wystaw/epidemic






Nadal Galeria nad Wisłą.




Nadal Epidemia.


W biurze z kuratorem wystawy - Piotrkiem Lisowskim.


W przestrzeni wystawowej przy miejscu gdzie będę miał swoją pracę, z Wojtkiem i Maćkiem i jeszcze oczywiście Piotrkiem.


W sumie to trudna przestrzeń.



A tu już w Łapinie, niby w drodze do Elbląga, ale jednak zatrzymaliśmy się pod Gdańskiem.
I Bartuś cieszy się, że może poleżeć obok mnie kiedy ja śpię ;)


A to gospodarze - Tomek z Bartusiem Asi i Tomka.


Już Elbląg. Z Kariną i Piotrem jemy jeszcze soczewicę Marleny po kolacji Kompostexu.


Dach DOMU nocą, a w po południe następnego dnia oglądamy film.




Agnieszka na tle DOMU. Zdjęcie zrobiłem dla tego Pana w garniturze, który obserwował mój obiekt mieszkalny. Chłopaki z osiedla śmiali się, że to komornik przyszedł do mnie ;)


No i DOM w pełnej krasie. Pod wierzowcem, między blokami, ciągle stoi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz