02.12.2013

Aneta pasożyt korzysta na kolejnym żywicielu/ Aneta parasite benefits from new host

pl/
Pasożytyzm powoli wchodzi mi w krew. Wszędzie zaczynam zauważać potencjalne korzyści dla siebie kosztujące minimum wysiłku. Pisanie bloga nie należy do bezwysiłkowych czynności. Trzeba mieć temat, dobrze go ująć, udokumentować przeżycia i udowodnić działalność. A dlaczego nie skorzystać z działalności innych, którzy radzą sobie całkiem nieźle?
Bytomski dworzec został opanowany w sobotę przez bandę zapaleńców, którzy postanowili z tegoż dworca uczynić nieświadomego pasożyta. Dworzec zyskał na czystości. Zapaleńcy stracili na czasie i energii. Dziwny układ. Ale efekt pozytywny- stacja Bytom pachnie cytryną.
Myślałam żeby może dołączyć do akcji, ale mi się nie zgadzała z ideą pasożytowania. Stanęłam w centrum działań i tworzyłam materiał artystyczny. Oto efekty:

eng/
Idea of being a parasite starts to be natural for me. Recently I see more and more potential profits that doesn't cost any work. Writing a blog is not an efortless activity. You need a theme, then catch it from interesting point, provide with documents and evidences of your work. So why not to use someone else's work and prey on it?
On last Saturday railway station in Bytom was full of excited people, that wanted to create an uncosicious parasite out of this station. The building earned cleanliness. Excited people wasted their time and energy. Strange deal. But effect quite positive- Bytom station smells like lemon.
While being there I thought who not to join these excited people, but it didn't go with idea of parasitism. I stood in the center of action and created artisitic material. Voila:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz