06.02.2014

Po przerwie, pobudka / After the break, reveille

Rok 2014, luty, pierwszy wpis na blogu, a ostatnia notka była autorstwa Anety Pasożyt, artworkerczyni z bytomśkiej Kroniki. Wygląda na to, że pewnie zamuliłem gdzieś. Jeśli chodzi o podsumowania polskiej sztuki z 2013 to rzeczywiście, przespałem, jak właśnie wracam to widzę, że raczej ten wielki główny nurt nie docenił moich działań, więc nie mam czego żałować.

Prawda, że nowy rok przynosi trochę wątpliwości i życzeń noworocznych, refleksji po poprzednim roku i dotychczasowym (paso)życiu, ale w rzeczywistość mam kupę roboty i mnóstwo zajęć na nowych obszarach działalności artystycznej: sprzedaż (ale na szczęście nie w polsce), mnóstwo formalności, podróże, więcej wszystkiego i nowe pomysły na działania. Już nie wiem dokładnie gdzie tu sztuka się zaczyna, gdzie kończy (również mówiąc o tym blogu), ale nie rozwadniam się sam ze sobą nad tym i tym bardziej nie będę sobie dywagować tu nad granicami sztuki.

Postaram się od dziś wrócić do blogowania, szczególnie, że mój blog będzie wyeksponowany od soboty na drugiej odsłonie wystawy "Workers of artworld unite" w Galerii Szarej (http://www.galeriaszara.pl/?p=3739).

/
English version: Soon but I think that here photos are main characters.



Ostatnie 2 miesiące to ciągłe podróże, notoryczne niszczenie butów i zakupy nowych w sklepach z odzieżą używaną. Nawet woże ze sobą obrazki i farby do malowania.



Loty także (za sprawą programu LOCIS).


Sztuka zagraniczna w pracowniach zaagranicznych artystów.


Ciągle ogarniam swoją mamonę, a nawet przy dobrych wiatrach staram się ogarniać mamonę dla innych. Nawet się udaje.
(tutaj podliczanie kasy z mojego "Naczynia do zbierania monet" na wystawie Epidemic w CSW w Toruniu, już wystawa się skończyła, hajs policzony, niebawem wpis i o tym będzie)


Przebudzenie podsumowało się (w ramach tegorocznego Przebudzenia (kur: Karina Dzieweczyńska) w Elbląga budowaliśmy ten swój DOM). Pokazywany był też dokumentalny film Piotra Grdenia "Arka Pasożyta", tu tylko teaser, bo film będzie na kilku festiwalach filmowych i nie można nic dawać wcześniej!






a w tym elbląskim DOMu się ciągle coś tam działo, czy to malowania, choinka od Nadleśnictwa, renowacje,  styropiany, siatki, porządki, sylwester i ciągłe myślenie z Anettą z Fundacja Dlaczego Pomagam (z Elbląga) nad możliwościami finansowymi na działania na następny sezon (oczywiście nie podoba mi się to, że minister Zdrojewski chciałby przeznaczyć 6 milionów złotych na to).




Tak - sylwester.



Dziś właśnie tak spotkaliśmy się przy DOMu. A właśnie, ja siedze w Elblągu, o właśnie w takim pokoju, jestem akurat chory:


Ale jak widać, w tle trochę farb = maluje, jest co i po co, ale nie będę tu pokazywał co maluje, bo jeszcze nie mam spektakularnych płócień.


może jeden szkic rzuce:




Na tyle dużo maluje, że poznaje różnice fabryczne pomiędzy tubkami najdroższych farb na rynku.

-
Aktualne projekty artystyczne, o których napiszę szerzej w najbliższych dniach: 


DAM PRACĘ, czyli Aneta Pasożyt na Workers of artworld unite w CSW Kronice w Bytomiu
Tedziałanie będę musiał opisać na jutro, ponieważ w sobotę otwarcie kolejnej odsłony wystawy w Cieszynie. Muszę nawet podsumować to działanie.


+


Moja praca w ramach programu LOCIS na wystawie "Please call Stella" w CSW w Toruniu (http://csw.torun.pl/wystawy/baza-wystaw/please-call-stella), czyli zatrudnienie bezrobotnej matki, która samotnie wychowuje trójkę dzieci do namalowania dwóch obrazów ze spiralami na wystawę i prowadzenia fotodziennika z malowania.
Opiszę, opiszę, warto.




więc wracam i pozdrawiam.

arek 
pasożyt


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz